Zwróciliście uwagę, że rozwój emocjonalny i społeczny zaczyna budzić pedagogiczne i rodzicielskie zaangażowanie zwykle wtedy, gdy zaczynają się problemy? Dostrzeżone problemy z nazywaniem i przeżywaniem emocji towarzyszą nam jeszcze w dorosłości! Agresja, wybuchowość, brak empatii, paraliżujący stres, trudności we współpracy, trudności w definiowaniu swojego niepokoju czy złego samopoczucia – wszystko to, jest echem braku umiejętności, które wypracowane powinny zostać już na etapie przedszkolnym. Jeśli szczęśliwie nie doświadczamy ich osobiście, zwykle jesteśmy narażeni na bezpośredni afekt innych dorosłych. Emocje stanowią także obszar moich osobistych zainteresowań. Deficyt rozwiązań metodycznych skłonił mnie swego czasu do napisania książki Rozwój emocjonalny dziecka w wieku przedszkolnym. A brak zabawek i narzędzi do poszukiwania ich. Uprzejmie donoszę, że znalazłam coś wartościowego! Oto wyniki mojej ostatniej obserwacji, czyli recenzja gry Co za emocje!


Co za emocje – co to za gra?

To propozycja marki Kapitan Nauka skierowana do dzieci w wieku od 3 do 9 lat. Gra poza tradycyjną rozgrywką, o której zaraz, daje możliwość gry w memory, co sprawia, że to właściwie dwie gry w jednym. Dla młodszego przedszkolaka memory to atrakcyjna alternatywa. Natomiast starszy przedszkolak może korzystać już w pełni z walorów gry pląsając, gestykulując, śpiewając, wołając, wzdychając i pokazując emocje w twórczy sposób.

Co rozwija gra Co za emocje?

To co dla rozwoju emocjonalnego najcenniejsze. Tworzy okazję do nazywania i rozpoznawania emocji przekazywanych w sposób werbalny i niewerbalny. Pozwala to w kompletny i szeroki sposób rozwijać dziecięcą wiedzę i doświadczenia w tym zakresie.

Mechanika gry Co za emocje  opiera się na losowaniu kart ułożonych w dwóch sekcjach, co sprawia, że jej zasady są czytelne także dla młodszych użytkowników gry. Dziecko losuje kartę, która wskazuje emocje oraz kartę decydującą o sposobie jej zaprezentowania lub utrwalania (słownego, ruchowego, mimicznego, dźwiękowego lub na drodze gry w memory)

Tym samym możesz sięgnąć po grę Co za emocje, jeśli zależy Ci na:

– doskonaleniu umiejętności nazywania emocji

– rozwijaniu umiejętności rozpoznawania emocji przekazywanych werbalnie i niewerbalnie

– prezentowaniu przez dziecko emocji gestów, dźwięków, słów

– rozwijaniu twórczości

– kreowaniu warunków sprzyjających rozmowie na temat emocji.

To co stanowi walor gry to wybór emocji, które stały się trzonem gry. Szczęśliwie, swoje miejsce w grze mają nie tylko emocje podstawowe, jaki są złość, radość, smutek i strach, ale także inne jak wstyd, ból, zachwyt czy zdziwienie. Grę urozmaicają wspomniane żetony do gry w memo, żetony punktowe oraz medale dla jej zwycięzców. W moim odczuciu to doskonała opcja nie tylko dla rodziców, ale także dla nauczycieli i terapeutów. Na pewno warto ją mieć w swojej placówce!

Gra Co za emocje  w aspekcie wizualnym

Szybko zwrócisz uwagę – a dzieci jeszcze szybciej – że ta gra jest naprawdę ładna! Emocje przedstawione są czytelnie i naprawdę atrakcyjnie wizualnie. Pudełko, plansza, żetony – wszystkie elementy gry są estetyczne, atrakcyjne graficznie i wykonane w trwały sposób. Dodatkowo – zwizualizowana instrukcja pozwala dziecku niemalże samodzielnie przygotować się do gry i przypomnieć sobie zasady, jeśli sięgnęło po grę po przerwie.

Główne zalety gry

Co za emocje  to gra, która szybko przypadnie Wam do gustu. Zrozumienie jej zasad jest bardzo szybkie i proste. Oprawa graficzna przyjemna i czytelna, a jej walory emocjonalne, edukacyjne – stanowią doskonałą motywację do inicjowania gry z dzieckiem.

Jest świetną opcją do grania w domu i budowania relacji z rodzicem. Ale nie tylko! To także wartościowa pozycja dla przedszkoli i szkół, po którą dzieci chętnie sięgną w czasie wolnym. Czas trwania rozgrywki dostosowany do możliwości dziecka (15-20 min). Woreczek strunowy na elementy gry to dodatkowy drobiazg, który pozwoli o nią zadbać.

(Nie tylko)moja ocena gry Co za emocje

Jestem naprawdę zadowolona z możliwości recenzowania tej gry. Bez najmniejszej wątpliwości zaręczam, że warto ją mieć. Warto po nią sięgać jak najczęściej – różnorodność w grze sprawia, że nie będzie się nudzić.

A dzieci? Kiedy pytają czy zagramy jeszcze raz po trzech wcześniejszych grach jestem przekonana, że gra zyskała nie tylko moją sympatię! A jeśli jesteście ciekawi recenzji innych gier tej marki – zajrzyjcie tutaj.

Grę znajdziecie TUTAJ. A z kodem rabatowy PaniMonia złapiecie -10 % 🙂 

Facebook Comments