Adaptacja w przedszkolu to burzliwy czas i ciężko stwierdzić kogo ta burza dosięga najbardziej – dziecko, rodzica czy nauczyciela? Ponieważ wrzesień nadejdzie jak zawsze szybciej niż można się tego spodziewać, już dziś warto zastanowić się jak zaplanować pierwsze dni w przedszkolu, by były one opłakane minimalną ilością łez przedszkolaków i rodziców, którzy często po raz pierwszy na poważnie rozstają się z dzieckiem 🙂 Co sprawiło się u mnie?

Jakich trudności możemy spodziewać się w pierwszych dniach września z maluszkami rozpoczynającymi przygodę z przedszkolem?

  • maluszki płaczą, całkiem sporo i są w ogromnym szoku, że to nie mama ani tata ociera ich łzy;
  • histeria przybiera różne oblicza: czasem przechodzi w bunt, czasem w próbę ucieczki z sali, czasem w błagania o powrót mamy;
  • rodzice bywają przerażeni – nie żeby zaraz każdy, ale szczególnie mamy czasem naprawdę ciężko znoszą pierwsze rozstanie z dzieckiem;
  • strach rodzica przybiera różne oblicza: za długie pożegnania, pytania pełne podejrzeń;
  • dzieciaczki „są zielone” – niekoniecznie potrafią usiąść w kole, nie wiedzą gdzie mają miejsce zabawki i gdzie jest toaleta i z dużym prawdopodobieństwem nie zapytają o to nowopoznanego dorosłego.

Co więc ukazuje się naszym oczom – chaos, hałas i nieufni rodzice. Spokojnie! To tylko pierwszych kilka chwil. Poza tym – może akurat trafimy na team żłobkowy:) Pożłobkowe maluszki dużo lepiej znoszą przejście do przedszkola.

Jak pomóc dzieciom, rodzicom i sobie w pierwszych dniach?

I. „Zajęcia dywanowe” od pierwszego dnia

zajęcia dywanoweAbsurd? Nie potwierdzam! Płacz maluszków i tęsknota za rodzicem dają się szczególnie we znaki w chwilach „nicnierobienia”. Dzieci nie potrafią zorganizować sobie jeszcze same zabawy, nie czują się pewnie, sięgając po zabawki stojące na szafkach. Choć dla nas to oczywiste, że zabawki są dla nich, dla dzieci wszystko jest jeszcze tajemnicą. Zajęcia na dywanie pomagają uporządkować panujący chaos. Nie musimy startować od budowy modelu układu słonecznego 🙂 Mając na myśli „zajęcia” chodzi mi o wspólny czas na dywanie, kiedy poznajemy swoje imiona w toku zabaw integracyjnych, uczymy się, gdzie jest toaleta, gdzie są chusteczki do nosa i kogo poprosić o pomoc, gdy coś się dzieje, jak nazywać nasze emocje. Jest to też dobry czas na terapeutyczną bajkę, pomagającą dziecku przezwyciężyć strach przed nieznanym. Doświadczenie mówi mi, że w początkowym okresie warto organizować normalne, dostosowane długością do wieku dzieci, zajęcia. Z pomocą przybywają również ciekawe gry planszowe – tutaj znajdziesz moje ulubione.

II. Pomoce dydaktyczne – atrakcyjne i przyjazne dziecku

Nawet dorosły potrafi poczuć się niepewnie w obliczu innej, nowopoznanej osoby, a co dopiero dziecko! Mimo naszego uśmiechu, głasków i przytulasków, dzieci dopiero obserwują i sprawdzają, czy na pewno jesteśmy dla nich bezpieczne. Na szczęście dla nas – pluszowe misiaki i atrakcyjne zabawki mają dziecięcy nielimitowany kredyt zaufania. Dużo łatwiej przywitać się dziecku z pluszowym misiem lub marionetką niż z nauczycielem. Dużo łatwiej też odwrócić uwagę dziecka od tęsknoty i smutku, gdy na dywanie ląduje ‚coś ekstra’. Co to może być? Co tylko wyobraźnia nam podpowie. Może sterowany samochodzik, może duży miś, może piłka, a może pacynka. Może to zabawka, która świeci, a może wydaje ciekawy dźwięk. Każda z nas ma w sali coś, co jest niekwestionowanym dziecięcym faworytem. To właśnie ten dzień, by z tego skorzystać 🙂 Warto pamiętać też, że przedszkole dla niektórych dzieci, to istny plastyczny raj, gdzie po raz pierwszy w swoim życiu poznają ciastolinę (może domowa? – można wykonać ją w 15 min.), farby i nożyczki!

III. Pierwsze wrażenie

To trudny dzień dla każdej ze stron – dzieci często leją łzy, rodzice przekazują dzieci z dużą obawą, nauczyciele ocierają pot z czoła, próbując złagodzić nerwy każdego z maluszków. Nie można zapominać jednak o pierwszym wrażeniu jakie wywieramy zarówno na dzieciach, jak i rodzicach. O czym pamiętać? O uśmiechu, cierpliwości i budowaniu bezpiecznej atmosfery wokół siebie. O ile rzadko zdarza się, by nauczycielka zapomniała o uśmiechu wobec dziecka, o tyle rodzice giną w adaptacyjnym chaosie. Warto odbierając dziecko od mamy czy taty rozwiać ich obawy, choćby krótkim komunikatem: „Pierwsze dni bywają trudne, ale nie ma powodu do zmartwień, niedługo będzie wbiegać do przedszkola”, „To normalne, że dziecko płacze. Ale bez obaw, wiemy co z tym zrobić”. Warto, by i rodzic poczuł się bezpiecznie.

IV. Pożegnanie z dzieckiem

pożegnanie z dzieckiem - plakat




Adaptacja w przedszkolu to kłopoty z pożegnaniem. Och, ile z tym bywa zamieszania! Wierzę w dobre intencje rodziców, którzy żegnają dzieci, ale nic nie wprawia ich w większy strach niż „Nie bój się!” i nie burzy poczucia bezpieczeństwa niż oszustwo „Mamusia pójdzie do samochodu i zaraz wróci”. Ponieważ rodzice nas nie znają, a nasze uwagi mogłyby zostać źle odebrane, warto w życzliwy sposób podzielić się z rodzicem swoją wiedzą na temat łagodnego pożegnania z dzieckiem. Może to być np. plakat na drzwiach. Ten zyskał ogromną aprobatę, z związku z tym, wierząc, że pomoże, polecam zajrzeć tutaj: Pożegnanie z dzieckiem w przedszkolu – porady i plakat

V. Dekoracja sali i tablicy

Warto zadbać o miłe przywitanie dzieci napisem  i kolorową dekoracją. Może to być coś znanego dzieciom, np. Kubuś Puchatek, a może tablica tematyczna nawiązująca do pory roku czy pożegnania wakacji. Ważne, żeby było kolorowo i ciekawie dla dziecięcego oka 🙂 Ważnym elementem jest też tablica dla rodziców – warto umieścić na niej informacje dotyczące adaptacji i tego jak może przebiegać, kilka porad „na start”, dzięki którym nam, rodzicom i przede wszystkim dzieciom będzie o wiele przyjemniej! Proponuję mały dodatek na tablice – list od przedszkolaka do rodziców, dzięki któremu w miły sposób przekażemy im co jest ważne na start.

list przedszkolaka do rodziców

 

Do pobrania: list do rodziców – co jest potrzebne




 

VI. Zebranie z rodzicami

Ważne, żeby odbyło się tak szybko, jak to możliwe. Na zebraniu konieczne jest zebranie wszystkich zgód, które z reguły wyznacza nam nasza placówka. Jest to też czas na to, żeby zapoznać się z rodzicami, przekazać im informacje dotyczące adaptacji, pożegnania z dzieckiem, a także tego, co może być potrzebne (patrz: plakat powyżej).

 

VII. Stopniowe wprowadzanie zabawek

To złote rozwiązanie! Często w pierwsze dni naszą salą włada bałagan. Adaptacja w przedszkolu to nie tylko praca nad dziecięcymi emocjami, ale także prowadzenie je w świat przedszkolnych zasad. By nauczyć maluch porządku warto „budzić” codziennie jeden kącik do życia (lub jeden na zajęciach porannych, a jeden po południu. Co mam na myśli? Początkowo dzieci bawią się zabawkami wystawionymi na półkach, później stopniowo nauczyciel prezentuje kącik kuchenny i jego zawartość, klocki, tory. Pokazuje dzieciom jakie możliwości daje dana zabawka, jak o nią dbać, jak sprzątnąć elementy, a następnie zaprasza dzieci do wspólnej zabawy. Ten prosty pomysł pozwala błyskawicznie nauczyć dzieci dbałości o porządek i budzi ich zainteresowanie zabawkami, na które wcześniej nie miały pomysłu lub chęci. Ważne, by poświęcić czas na ciekawą prezentację zabawek i by na samym początku nie było ich zbyt wiele. Lepiej dokładać kolejne zabawki, gdy dzieci zapamiętają już ich miejsce i wdrożą się o dbania o nie.

VIII. Karteczki z imionami

Adaptacja w przedszkolu to wyzwanie również dla nauczyciela. Tak jak dzieci, tak i my musimy jak najszybciej nauczyć się kto jest kim 🙂 Karteczki? Banał, ale naprawdę warto je przygotować. U mnie świetnie sprawdza się zapisywanie imion na papierowej taśmie – łatwo przykleić ją do ubrania, jest dość trwała, a równocześnie niedroga i nie niszczy odzieży! 🙂

IX. Adaptacja w przedszkolu a zabawy integracyjne

Czy są ważne? Och, są obowiązkowe! Mogą stanowić główną część pierwszych zajęć, bo to dzięki nim poznajemy swoje imiona, zbliżamy się do siebie, a co za tym idzie, coraz lepiej czujemy się w swoim towarzystwie. Jeśli szukacie pomysłów, polecam ten zestaw zabaw integracyjnych – znajdziecie tam wiele autorskich i mniej znanych zabaw, które doskonale zdają egzamin w przedszkolu.

X. Rutyna

Adaptacja w przedszkolu to okres intensywnych emocji. By niwelować strach, warto zobrazować dzieciom przebieg dnia rysując symboliczne obrazki na szarym papierze lub tablicy, albo korzystając z gotowych materiałów.

Ten zestaw jest naprawdę bogaty: Plan dnia w przedszkolu – materiał obrazkowy




Facebook Comments