W kwestiach kulinarnych, jak w wielu innych, cenię sobie dobry efekt i jeszcze lepszą zabawę, ale przy wypiekaniu blach kilku ciasteczek do dekorowania przez dzieci (wypiekam je w domu, w przedszkolu nie ma takich możliwości) potrzebowałam czegoś co robi się szybciutko, wychodzi takie jak powinno i nadaje się do zjedzenia. Zatem, przedstawiony poniżej przepis jest bardzo dalekim kuzynem prawdziwych pierników, których ciasto tygodnie leży w lodówce. To wersja szybciutka i choć bliżej jej do maślanych cynamonowych ciasteczek, na potrzeby bożanarodzeniowej fety powiem, że to pierniczki na choinkę – prosty przepis i szybkie wykonanie, daję słowo 🙂

Aby wykonać nasze ciasteczka potrzebujemy:

  • mąkę (2,5 – 3 szklanki)
  • masło (kostka, zimne – 200g)
  • śmietanę (kwaśna, zimna – 2 łyżki)
  • jajka (, tylko żółtka, M, zimne – 2 sztuki)
  • cukier puder (2/3 szklanki)
  • cynamon (zmielony – 4 łyżki)




Szybkie wykonanie

Wykonanie przebiega typowo, z tym że, będąc ze szkoły tych raczej pospiesznych i niecierpliwych, nie przesiewam mąki. Jak co mam, tak to dam 🙂 Internet głosi, że ważne jest aby śmietana, jajka i masło były zimne. Akurat trzymam je w lodówce, jak zapewne większość, więc były. Nie wiem jaki efekt osiągnąć można dodając składniki w temperaturze pokojowej.

  1. Mąkę wysypujemy na stolnicę (ja na początek dałam 2,5 szklanki, pół zostawiłam w razie gdyby ciasto okazało się zbyt lepkie). Ja wysypałam na tackę. Nie znoszę myć stolnicy 🙂
  2. Dodajemy posiekane masło i siekamy razem do momentu połączenia się składników w grudki.
  3. W masie formujemy dołek, zamieszczamy w nim żółtka (jajka odparzone, umyte, białka zostawić do lukru), śmietanę i dodajemy cukier puder oraz cynamon.
  4. Zagniatamy, w razie potrzeby dodajemy mąkę (gdy ciasto jest zbyt lepkie) lub śmietanę (gdy zaczyna się kruszyć.
  5. Odstawiamy do lodówki i zapominamy o nim na godzinkę lub pół.
  6. Wałkujemy, wycinamy kształty (najlepiej duże, choć ja miałam tylko małe akurat), ewentualnie robimy dziurki i pieczemy w temperaturze 200 stopni około 10 min.
  7. Wyjmujemy, studzimy, kilka próbujemy 😉
  8. Dekorujemy, ku ucieszy wszystkich przedszkolaków 🙂

Pierniczki na choinkę – oto i one:

pierniczki na choinkę http://panimonia.pl

Lukier – który najlepszy do zabawy?

Sekretem dobrej zabawy jest lukier. Wiem o nim 3 rzeczy:

  • aby był bardziej zwarty i zachował piękny biały kolor trzeba zamiast z wodą, rozmieszać cukier puder z białkiem jajka;
  • aby błyszczał, trzeba dodać odrobinę żelatyny;
  • aby zastygał błyskawicznie i tworzył cienką skorupkę (jak na pączku) łączymy po prostu wodę z cukrem pudrem.

Tutaj widać różnicę między lukrem na wodzie i na białku:

pierniczki na choinkę 2 - http://panimonia.pl

Bawiąc się z dziećmi najprzyjemniej pracuje się tym z białka i cukru pudru. Oczywiście można go barwić na każdy kolor spożywczym barwnikiem, co i ja uczyniłam.

 




Potrzebujemy więc:

  • cukier puder;
  • białko jajka (jajko wcześniej umyte, odparzone);
  • barwniki spożywcze.

Składki mieszamy w kilku osobnych pojemniczkach, ja używam kieliszków. Taki rozmiar wystarcza. Białka dajemy odrobinę, generalnie obserwując lukier – każdy wie, że nie może być ani za rzadki, ani za gęsty. Gdy wysycha – dodajemy kilka kropel ciepłej wody i działa znów i zdobi nasze pierniczki 🙂

Oto przygotowania i efekty:




Pierniczki na choinkę, do zjedzenia lub po prostu bawienia:)

Na grudzień polecam też inne moje materiały:

Bye! 🙂

 

Facebook Comments