W każdym dorosłym drzemie coś z dziecka. Ten miły frazes w moim przypadku to wielka sympatia do mas plastycznych – solnej, modeliny, ciastoliny i tych wszystkich nowych cudów – pucholin, pianek i piasku kinetycznego.

Ciastolina jest moją ulubioną. Play-Doh uzależniło mnie nawet jej zapachem. Ale oto wszystko zmieniło się za sprawą przepisu na domową, jeszcze piękniej pachnącą masę. Tanią, szybką i banalną do wykonania. A na koniec dołączam pomysł na to, jakie korzyści poza plastyczną frajdą, może przynieść ta zabawa.

Czego potrzeba (kula wielkości melona galia:):

  • trzy łyżki spożywczego oleju;
  • szklanka mąki;
  • proszek do pieczenia – łyżka;
  • pół szklanki soli;
  • szklana ciepłej wody;
  • pachnidełko: cukier waniliowy albo aromat do ciasta;
  • kolor: farba, barwnik spożywczy lub atrament.

20160826_204212

 

Wszystkie składniki przekładamy do garnka, mieszamy i dodajemy barwnik spożywczy -> Jeśli używamy barwnika w proszku, rozpuszczamy go w łyżeczce octu. Jeśli farbki, płynnego barwnika lub atramentu – w wodzie. Ja użyłam barwnika do jajek, został mi powielkanocny zapas 😉

20160826_204559

Po rozmieszaniu, masa ma gęstość ciasta naleśnikowego.

Wstawiamy garnek na mały ogień. Cały czas intensywnie mieszamy. Podgrzewamy kilka minut, aż masa zgęstnieje do tego stopnia, że wbita w nią łyżka stoi 🙂

20160826_204916

Jeśli zależy nam na czasie – masę przekładamy do zimnego naczynia, by szybciej ostygła. Jeśli nie, czekamy aż troszkę przestygnie.

Mąki są różne. Może się zdarzyć, że masa po zagotowaniu, będzie wciąż zbyt lepka do zabawy. W takim wypadku ugniatamy ciasto i dosypujemy malutkimi porcjami mąkę, by ciastolina zachowywała się jak ciasto na pizzę – nie kleiła się do rąk. Ja do tego co wyszło dodałam jeszcze około 1/4 szklanki. Na końcu dodajemy łyżeczkę oleju i zagniatamy całość. Dzięki temu zabawa masą jest bardzo przyjemna – nie klei się, nie kruszy, nie brudzi.

Jak ona obłędnie pachnie! 🙂

A co do pomysłów troszkę innych niż zawsze, na to, jak wykorzystać ciastolinę – czy nie uważacie, że genialnie sprawdzi się jako materiał do utrwalania kształtów, liter, globalnego zapisu imienia dziecka, itp.? Ja z przygotowanej masy i toczonych wałków (co samo w sobie dla dzieci jest ważną umiejętnością) bez problemu stworzyłam nagłówek posta.

2016-08-26 21.22.23

Czekam na facebooku na Wasze pomysły, pytania i… sama mam pytanie: jakie barwniki polecacie: w żelu, w proszku? Wciąż nie znalazłam idealnych.

Pozdrawiam serdecznie!

p.s. Założyłam kanał na youtube. Od teraz wszystkie filmiki dla ułatwienia trafią też tam 🙂

Zapisz

Zapisz

Zapisz