Dzisiaj w wolnej chwili przygotowałam domowy peeling. Buszując po internecie w trakcie przydługich podróży tramwajem, nie raz trafiłam na jakiś szalony przepis na domowe kosmetyki. Spróbowałam kilku – jedno polubiłam bardziej, inne mniej, ale peeling kawowy zdecydowanie jest w czołówce mojego prywatnego rankingu. Jest super tani, super szybki i przede wszystkim skuteczny – zastępuje nie jeden drogi kosmetyk z drogerii.

Składniki:

  • kawa (1/2 szkalnki) – tania dla wytwórców ekonomicznych, droga dla wytwórców snobistycznych 🙂
  • cukier (1/3 szklanki)
  • ciepła woda (milimetr powyżej poziomu kawy) + oliwka/olej kokosowy (łyżka)

Ja dodałam olej kokosowy. Jest trendy. I był na promocji w Lidlu 🙂

Wszystkie składniki mieszamy w misce, w pierwszej chwili powstaje pasta o strukturze mokrego piasku, a chwilę później, gdy cukier się nieco rozpuści, zaczyna się elegancko szklić.

To aromatyczne cudo ma jedną wadę – nie może stać w nieskończoność w naszej łazience. Po długim czasie (miesiąc), widać, że zaczyna się psuć. ALE – zalet jest wiele więcej, a jedną z nich jest cena – śmiało można zaraz dorobić nową porcję.

Przepis jest otwarty na modyfikacje. Co byście dodali? 🙂

Zapisz

Facebook Comments